Rewolucje czy ewolucje? Post-COVID E-commerce – komentarz ekspercki

Jedną z branż, która najbardziej rozwinęła skrzydła w czasach pandemii niewątpliwie jest e-commerce. Wielu użytkowników-konsumentów właśnie teraz po raz pierwszy dokonało swoich pierwszych zakupów przez Internet.

Na początku był… wzrost

W początkowym etapie lockdownu najbardziej wzrosła sprzedaż leków, produktów spożywczych oraz suplementów, głównie tych wspomagających odporność. Nic dziwnego, w pierwszej kolejności konsumenci zaspokajali swoje podstawowe potrzeby. Pozostali sprzedawcy ruszyli z kolei z dużymi akcjami promocyjnymi, aby zachęcić do zakupów online.

Niestety wielu przedsiębiorców do tej pory nie było obecnych w sieci, prowadzili biznes wyłącznie stacjonarnie. To rozpoczęło proces masowego tworzenia nowych sklepów internetowych. Najwięcej z nich powstało po to, aby sprzedawać artykuły spożywcze, książki oraz multimedia. Niektórzy zaczęli oferować swoje produkty w mediach społecznościowych i tam szukali swojej szansy na ratowanie biznesu. Nagle okazało się, że w zasadzie nie ma rzeczy lub usługi, której nie można by sprzedawać online. Widzieliśmy przykłady salonów fryzjerskich, które oferowały w e-sklepach kosmetyki do pielęgnacji włosów lub vouchery w promocyjnych cenach do wykorzystania w późniejszym czasie. Siłownie rozpoczęły sprzedaż zajęć online, odżywek oraz porad dietetycznych. Ludzie uświadomili sobie się, że wcześniejsze bariery były jedynie w ich głowach – teraz sprzedawcy na własnym przykładzie mogli przekonać się, że dostępna technologia już od dawna stwarzała im możliwości w tym zakresie, a wybuch epidemii tylko przyspieszył ten proces.

E-commerce w branży spożywczej

Największą rewolucję można zauważyć w branży e-grocery. Z każdym tygodniem kolejne sieci handlowe rozpoczynają sprzedaż online. Proces ten nie jest prosty i wymaga ogromnych zmian organizacyjnych oraz spełnienia wielu restrykcyjnych wymagań, co nie powinno dziwić – w końcu mamy do czynienia z żywnością. Nie da się tego przeprowadzić w szybki sposób, więc obserwujemy różnego rodzaju półśrodki – dostępny jedynie odbiór osobisty, brak możliwości zakupu świeżych artykułów, wykorzystanie w dostawach taksówkarzy lub dostępnych już na rynku aplikacji (np. Glovo, Szopi). Jednak tego typu zakupy ciągle są dostępne głównie w dużych aglomeracjach, więc w tym obszarze jest jeszcze wiele do zrobienia.

Naprzeciw tej przemianie wyszli także dostawcy oprogramowania e-commerce oraz firmy kurierskie bez których ten biznes online nie mógłby istnieć. InPost rozpoczął dostarczanie paczek również w weekendy, aby odbiory rozłożyły się w czasie i nie powodowały niepotrzebnego kumulowania się ludzi wokół paczkomatów. Nowością było również wprowadzenie atrakcyjniejszej cenowo usługi „Podaj dalej” dla przesyłek nadawanych i odbieranych w tym samym paczkomacie, by wesprzeć przedsiębiorców działających lokalnie. InPost przymierza się również do stworzenia sieci lodówkomatów do sprzedaży artykułów spożywczych, co może być kolejnym ważnych krokiem dla rozwoju tej branży.

Mobilizacja ponad wszystko

Firmy wdrażające systemy e-commerce także wyszły w tym czasie z bardzo ciekawymi ofertami dla klientów, którzy chcieli przenieść swój biznes z offline do online. Cel był jeden – jak najszybsze uruchomienie e-sklepu i rozpoczęcie aktywnej sprzedaży. W Internecie pojawiło się w tym czasie wiele  wartościowych i darmowych webinarów oraz szkoleń, które pokazywały jak skutecznie stawiać pierwsze kroki w e-commerce, na co zwracać uwagę, jakie narzędzia wybierać. Nigdy wcześniej nie obserwowaliśmy takiej mobilizacji ze strony całej branży – wszyscy wzajemnie chcieli sobie pomóc.

Działania gigantów

Największa w Polsce platforma sprzedażowa – Allegro, również nie pozostała bierna na tę sytuację. W ostatnim czasie sprzedawcy mogli liczyć na wiele preferencyjnych warunków ze strony tego giganta, m.in. wydłużenie terminu płatności, brak prowizji w początkowym okresie dla nowych sprzedawców, czy dostęp do pożyczek z cashbackiem. Allegro wstrzymało też wcześniej zapowiadane podwyżki opłat.

Co dalej?

Pomijając różnego rodzaju obostrzenia, polska gospodarka jest już w zasadzie w pełni otwarta. Nie zmienia to faktu, że nie wszyscy klienci szybko wrócą do tradycyjnych form robienia zakupów. Jedni ciągle czują obawę o swoje zdrowie, a inni po prostu przyzwyczaili się do wygodniejszego sposobu i nie będą chcieli z niego zrezygnować. Bez wątpienia układ sił pomiędzy handlem offline a online na stałe się zmienił.

 

Zobacz również: Sprzedaż w sieci obecnie – HOT or NOT?


Iwona Nalbach, Business Development Manager

Iwona Nalbachod wielu lat specjalizuje się w branży e-commerce dobierając najlepsze metody działania w środowisku handlu online, doradzając w wyborze oprogramowania, sposobu komunikacji z rynkiem oraz wskazując najlepsze narzędzia e-marketingu.

Kontakt do Iwony:

tel.: 570 769 663

e-mail: i.nalbach@juagencja.pl